MKDNiS logo Czarne 1

Program Ochrona zabytków
Zadanie pn. Drozdowo, dwór Lutosławskich, Muzeum Przyrody
(XIX w.): wymiana pokrycia dachowego wraz z rynnami,
wymiana świetlika oraz renowacja kominów w części willowej
muzeum dofinansowano ze środków
Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu

Prof. Wincenty Lutosławski fot. zbiory Muzeum Przyrody Dwór Lutosławskich w DrozdowieNa miarę Europy i świata

Na przełomie XIX i XX wieku był zdecydowanie najpopularniejszym polskim filozofem. Nie tylko w kraju, ale i za granicą. Lista wybitnych osób, które poznał i z którymi korespondował jest długa i wypełniają ją chociażby takie nazwiska jak indyjski przywódca Mahatma Gandhi, pisarz Joseph Conrad, wybitny filozof i psycholog Wiliam James, filozof-noblista Henri Bergson czy założyciel Zgromadzenia Małych Braci Jezusa błogosławiony Karol de Foucauld. Niedawno w USA, w prestiżowym uniwersyteckim wydawnictwie, wyszła wielotomowa korespondencja Wiliama Jamesa, w której jeden z tomów to w dominującej części wymiana listów jednego z największych intelektualistów XX wieku z Wincentym Lutosławskim. Ówczesny świat naukowy na poziomie najważniejszych postaci nauki i kultury tworzył swoistą „republikę listów” i w tej elicie – europejskiej, czy nawet szerzej – światowej, Lutosławski, filozof z podłomżyńskiego Drozdowa był osobą ważną.

Na niwie krajowej znał również ludzi z elity. Stale wymieniał poglądy m.in. z prof. Kazimierzem Twardowskim czy dowódcą polskiej floty admirałem Józefem Unrugiem. Cenili go Bolesław Prus, profesor Władysław Tatarkiewicz i Eliza Orzeszkowa. Intrygował Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Dla innych był oryginałem i ekscentrykiem – np. profesor Jean B. de Courtenay nazywał go niezrównoważonym. W latach '30 autobiografia Lutosławskiego napisana pod osobliwym i zwodniczym tytułem „Jeden łatwy żywot” wywołała niemałe zamieszanie oraz falę komentarzy. Zaskakujące w książce było to, że Lutosławski, na początku XX wieku przez kilka lat członek Narodowej Demokracji, skrytykował w niej Romana Dmowskiego oraz ważne osobistości z kręgów endecji.

190619142752W ramach realizacji projektu pt. „LUTOSŁAWSCY – nietuzinkowe osobowości – polskie serca, światowe umysły“ Powiat Łomżyński pragnie przybliżyć Państwu sylwetki najwybitniejszych przedstawicieli rodziny Lutosławskich, których życie i działalność miały swój niekwestionowany wkład w rozwój Ziemi Łomżyńskiej, Polski i świata. Pierwszy z cyklu artykułów traktuje o Franciszku Lutosławskim.

O ludziach wyróżniających się społecznie mówi się, że to społecznicy, o – pomnażających majątek, że są przedsiębiorczy, o – wyróżniających się na polu nauki, że to naukowcy. Jak wobec tego należałoby nazwać człowieka, który łączy w sobie te wszystkie cechy? Może to być synonim określający wizjonera z zacięciem i pomysłem na realizację marzeń. Taki właśnie był Franciszek Dionizy Lutosławski (1830=1891). Żyjąc w XIX wieku osobiście doświadczył skutków polityki zaborców obejmującej m.in. restrykcje popowstaniowe, ograniczenia oświatowe i społeczne. Nie były one jednak w stanie zatrzymać wielkiego serca i wszechstronnego umysłu. Jego życie wypełnione oświatą, działalnością zawodową i społeczną oraz wielkim przywiązaniem do roli rodziny jest świadectwem umiejętnego czerpania z kulturowych wzorców narodowych i dobrodziejstw cywilizacji europejskiej w zakresie postępu gospodarczego.

Kazimierz Lutosławski pseudonim Jan Zawada (1880-1924), ksiądz, jeden z czołowych działaczy Narodowej Demokracji, działacz harcerski, poseł na sejm RP. Urodzony w Drozdowie pod Łomżą, w rodzinie ziemiańskiej.
Piąty syn Franciszka i Pauliny ze Szczygielskich. Po ukończeniu szkoły średniej w Rydze wyjechał na studia lekarskie do Niemiec i Szwajcarii uzyskując w 1903 r. w Zurychu doktorat medycyny. W czasie studiów przyjęty został do Związku Młodzieży Polskiej (Zet) i z jego ramienia był jednym z czołowych działaczy Zjednoczenia i towarzystw polskiej młodzieży za granicą.

Ziemie nad Narwią i jej dopływami były zasiedlone od tysięcy lat. W pradolinie Narwi, na licznych wydmach, tarasach, na jej skarpie i nad brzegami innych rzek i rzeczek znaleziono ślady osadnictwa. W 1862 r. odkryto w Piątnicy grób skrzynkowy, który zawierał siedem ludzkich szkieletów. Kolejne groby, sprzed 4.5 tysiąca lat, odsłonięto w 1906 r. w Drozdowie.

drozdowoPrzy zmarłych znajdowały się narzędzia z krzemienia. Wraz z uformowaniem się Słowian a następnie powstaniem państwa polskiego tereny ziemi łomżyńskiej znalazły się na pograniczu władztwa Piastów z ludami bałtyckimi: Galindami, Jaćwingami i Litwinami. Wzdłuż Narwi biegł prastary szlak handlowy rozdzielający się na trzy drogi: do Prus wzdłuż Pisy, na Jaćwież wzdłuż Biebrzy i na Litwę przez Tykocin i przez Goniądz.
Piastowie umacniając swe panowanie zakładali grody. Wzdłuż linii Narwi większe grody znajdowały się w Starej Łomży, Wiźnie i Tykocinie oraz zapewne w Nowogrodzie. Przy drogach idących na północ przed nimi umieszczano mniejsze grody – w Małym Płocku i W Samborach (przy ujściu Biebrzy do Narwi). Pod opieką grodów skupiało się osadnictwo. Na północy zajmowało ono ziemię po obu stronach Narwi oraz między Łomżą i Wizną. Grody te, jak i całe osadnictwo wiejskie uległy zniszczeniu w czasie najazdów jaćwieskich i litewskich. W XIV wieku Polska zawarła pokój z Litwą i nastały korzystne warunki do ponownego zasiedlenia Wschodniego Mazowsza.

Lutosławscy pojawili się w Drozdowie u schyłku XVIII wieku. Córka Wojciecha Burskiego – Antonina, wyszła za mąż w 1786 r. za Franciszka Saryusza- Lutosławskiego herbu Jelita, wywodzącego się z dóbr Zakrzewo w powiecie piotrkowskim. W 1793 r. Franciszek Saryusz zmarł, nie doczekawszy narodzin jedynego potomka – Wincentego. Antonina po kilkuletniej żałobie wyszła ponownie za mąż w 1799 r. za Kazimierza Godlewskiego, wyższego urzędnika państwowego. Z jego inicjatywy doszło do podziału dóbr Drozdowo między Wincentego Lutosławskiego, dziedziczącego tzw. Drozdowo Górne oraz jedynaczkę z drugiego małżeństwa Izabelę Godlewską, dziedziczkę tzw. Drozdowa Dolnego.
Wincenty, absolwent prawa na Uniwersytecie Warszawskim, niemal całe życie poświęcił pracy w rodzinnym majątku, starając się doprowadzić do jego rozkwitu. Jednakże wydarzenia polityczne oraz zacofany system społeczno-gospodarczy Królestwa Polskiego hamowały te starania. Ze związku małżeńskiego z Józefą Godlewską, zawartego w 1815 r. przyszło na świat kilkoro dzieci, z których czworo doczekało dorosłości: Edward, Zofia, Emilia i Franciszek. Opiekę nad rodzinnym majątkiem Wincenty przekazał w 1855 r. młodszemu synowi Franciszkowi.

Kościół

Drewniany kościół ufundowany przez Stanisława z Zakliczewa spłonął w 1737 r. W następnym roku na jego fundamentach wzniesiono kolejną drewnianą świątynię, którą w 1818 r. również strawił pożar. Pobudowano wówczas prowizoryczną kaplicę. W 1868 r. kolejny pożar zniszczył kaplicę i stojącą obok niej dzwonnicę, liczącą 433 lata. W 1868 r. założono fundamenty pod nową budowlę. Dnia 4 grudnia 1878 r. w uroczystość św. Barbary poświęcono obecny kościół, projektu Witolda Lanciego.
W rozwiązaniu bryły kościoła z wysoką, smukłą dzwonnicą architekt nawiązał bezpośrednio do romańskiej architektury włoskiej, natomiast we wnętrzu wprowadził nowszy typ stropu – otwarte wiązanie dachowe. Jest to więc kościół w stylu neoromańskim. Wzniesiono go z cegły i otynkowano. Jest długi na 36 m, o szerokości 12 m, wysokości do sklepienia wynoszącej 12 m, a stojąca obok wieża wysoka jest na 24 m. Kościół posiada jedną nawę, na rzucie prostokąta, z wyodrębnionym prezbiterium, zamkniętym trójbocznie. Przy prezbiterium od strony południowej znajduje się prostokątna zakrystia, a nad nią loża otwarta arkadami. Chór muzyczny i sklepiona kruchta pod nim również zwracają się ku nawie kolistą arkadą. Okna są zamknięte półkoliście.

070404125213.mini

Roman Dmowski zmarł 2 stycznia 1939 roku w domu państwa Niklewiczów – Mieczysława i Marii z Lutosławskich w Drozdowie koło Łomży.
W 1978 roku p. Niklewiczowa sprzedała dwór z przyległym parkiem Skarbowi Państwa i od 1984 roku znalazło w nim swoją siedzibę Muzeum Przyrody.
Kontakty Romana Dmowskiego z rodziną Lutosławskich sięgają początku wieku, kiedy to profesor filozofii Wincenty Lutosławski ze swoją żoną, Sofityną Perez Eguia y Casanova Lutosławską- poetką hiszpańską- poznał Dmowskiego w domu przyjaciół Zygmunta i Gabrieli Balickich, popularnej pary działaczy narodowych. „ Przyjaźń błysnęła od razu", jak wspomina w swojej książce o Romanie Dmowskim Izabela Lutosławska- Wolikowska, córka Wincentego.